Social media

Oceniaj, komentuj, inspiruj się. Bądź na bieżąco. Poniżej miejsca, w których jesteśmy najczęściej.

Newsletter

Zarejestruj się już dziś, aby otrzymywać od nas garść podróżniczych inspiracji i sekretnych podarunków wprost do Twojej skrzynki mailowej.

Islandia

Relacja z II edycji grupowej wycieczki do Tromso w Norwegii

W terminie 5-9 marca 2024 odbyła się II edycja wyprawy na polowanie na zorzę polarną w Norwegii. Po raz kolejny zabraliśmy uczestników naszej wspólnej podróży za koło podbiegunowe do Tromso. Największe miasto północnej Norwegii zwane także „Wrotami Arktyki” to jedna z najlepszych na świecie lokalizacji na oglądanie zorzy polarnej. Choć samo miasto nie ma zbyt wielu zabytków, to jego położenie sprawia, że jest ono świetną bazą wypadową do wypraw arktycznych dla spragnionych prawdziwej zimy, zorzy polarnej, pięknej natury, skandynawskich fiordów, psich zaprzęgów i dnia polarnego. Zobacz relację z naszej podróży po Norwegii.

Wyprawa grupowa do Tromso w Norwegii

I. DZIEŃ 1 – PRZYLOT DO NORWEGII I ZWIEDZANIE TROMSO

W godzinach porannych dolecieliśmy do Norwegii. Po krótkim odpoczynku w miejscu noclegowym udaliśmy się na spacer po Tromso. Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od Storgata, czyli pieszego deptaku biegnącego w centrum miasta. Zlokalizowano przy nim mnóstwo sklepików i restauracji. Na głównym placu przy Storgacie znajduje się także Dom Kirke, czyli jedyna w Norwegii drewniana katedra. Deptakiem doszliśmy do starej fortyfikacji, nazywanej Skansenem z charakterystyczną drewnianą i najstarszą w mieście architekturą. Znakiem rozpoznawczym tego miejsca są urocze kolorowe, drewniane i niekiedy mocno oryginalne domy w większości z XIX wieku.

Po spacerze i wspólnym obiedzie w restauracji wróciliśmy do miejsca noclegowego, gdzie oddaliśmy się wspólnej integracji. Pierwszego wieczoru zorza polarna pojawiła się obok naszego miejsca noclegowego. Była leciutka, słabo widoczna ale rozbudziła nasze apetyty na więcej.

 

Tromso, Norwegia

Tromso, Norwegia

II. DZIEŃ 2 – PSIE ZAPRZĘGI I POLOWANIE NA ZORZĘ POLARNĄ

Po wspólnym śniadaniu udaliśmy się na wycieczkę psimi zaprzęgami.

Zimowy wyjazd do Tromsø to bowiem doskonała okazja na przejażdżkę i bliższe spotkanie z psami zaprzęgowymi. Ich obecność za kołem podbiegunowym to wielowiekowa tradycja. Psie zaprzęgi od wieków były bowiem najlepszą i najszybszą formą transportu ludzi i towarów na trasach syberyjskich, alaskańskich czy arktycznych. Oprócz praktycznych względów hodowla psów zaprzęgowych była i wciąż jest wielką pasją przekazywaną z pokolenia na pokolenie wśród tutejszych mieszkańców. Na terenie Tromso istnieje wiele firm organizujących psie zaprzęgi. Ta, z której my skorzystaliśmy zajmuje się hodowlą ponad dwustu psów zaprzęgowych głównie rasy rasy Alaskan Husky.

W godzinach wieczornych ruszyliśmy na poszukiwania zorzy polarnej aż pod granicę z Finlandią. Noc była długa i zimna. W oczekiwaniu na jej pojawienie się ogrzewaliśmy się gorącą czekoladą i hot dogami oraz kiełbaskami z ogniska. Niestety zorza tej nocy troszkę sobie z nas zakpiła i nie pojawiła się wcale…

 

 

Psie zaprzęgi, Tromso

Psie zaprzęgi, Tromso

III. DZIEŃ 3 – RELAKS I POLOWANIE NA ZORZĘ POLARNĄ

Tego dnia po wspólnym śniadaniu oddawaliśmy się relaksowi na terenie naszego miejsca noclegowego. Część z uczestników wyprawy morsowała w morzu, inni wygrzewali się w jacuzzi.

 

Wieczorem ponownie ruszyliśmy na polowanie na zorzę polarną. Nieopodal Tromso wyskoczyła jak z procy i zielenią rozpaliła całe niebo! Czegoś takiego nasze oczy nigdy wcześniej nie widziały. W wrażenia ciekły łzy szczęścia po policzkach. Pojawiała, się znikała, tańczyła po rozgwieżdżonym niebie. Dała najpiękniejszy spektakl jaki mogliśmy sobie wymarzyć! I co najważniejsze wcale z tym spektaklem się nie śpieszyła.

 

zorza polarna, Tromso

zorza polarna, Tromso

IV. DZIEŃ 4 – WYCIECZKA NA WYSPĘ KVALOYA

Po wspólnym śniadaniu wybraliśmy się na wycieczkę po Wyspie Kvaløya położonej około 32 km na południe od Tromsø. To piąta największa wyspa kontynentalnej części Norwegii, nie licząc archipelagu Svalbardu. Wyspa wielorybia słynie z zachwycających fiordów (Grotfjorden, Ersfjord, Kaldfjord, Kattfjord czy Skulsfjord), uroczych wiosek i licznych szlaków górskich. Oddawalismy się tu pieknym widokom na fiordy, spacerom po plaży i wypatrywaniu reniferów. Dzień zakończyliśmy relaksem w miejscu noclegowym.

Ostatniej nocy zorza polarna pięknie pożegnała nas pod naszym hotelem. Siedząc sobie w ciepłym jacuzzi mogliśmy podziwiać jak tańczyła i co chwila chowała się pod chmurami.

 

Kvaloya, Tromso

Kvaloya, Tromso

V. DZIEŃ 5 – KOLEJKA GÓRSKA I POWRÓT DO POLSKI

Ostatniego dnia w Tromso udaliśmy się na Kolejkę Fjellheisen wjeżdzającą na Wzgórze Storsteinen. Łączy ona dolną część miasta z punktem widokowym na pobliskim wzgórzu Storsteinen (420 m n.p.m.). Z „Wielkiej Skały” rozpościerają się przepiękne widoki na całe miasto i okoliczne majestatyczne góry. Tu także zaczynają się liczne szlaki górskie, w tym trasa prowadząca na najwyższy szczyt Tromso – Tromsdaltinden (1238 m n.p.m.). Wzgórze Storsteinen jest również idealnym miejscem na wypatrywanie zorzy polarnej!

W godzinach wieczornych udaliśmy się na lotnisko, z którego odlecieliśmy do Polski.

 

Tromso

Leave a Reply

You don't have permission to register